Nowe regulacje będą dotyczyć wszystkich, zarówno Facebooka, który posiada wrażliwe dane na temat 40 proc. populacji Unii Europejskiej, jak i studia fotograficznego, które wysyła newsletter do 200 odbiorców. Będą się do nich musiały dostosować banki, szkoły, urzędy, szpitale, przychodnie, firmy produkcyjne itd.

– RODO ma sprawić, że nasze dane do nas wrócą, bez względu na to, kto z nich teraz korzysta. Po 25 maja każdorazowe ich wykorzystanie w celach komercyjnych, nieważne czy chodzi o telemarketera zapraszającego na pokaz garnków czy maile reklamujące „oferty tylko teraz, tylko dla Ciebie”, będzie wymagało świadomie wyrażonej zgody – mówi Adam Bala z firmy ANDRA. – Profilowanie, czyli zautomatyzowane wykorzystanie danych do oceny, analizy lub prognozy wybranych cech, predyspozycji czy preferencji osoby fizycznej, takich jak efekty jej pracy, sytuacja ekonomiczna, zdrowie, zainteresowania czy położenie, będzie z zasady zakazane.